Znienacka…

Dziś w środku nocy, znienacka wyrwały mnie ze snu trzy wiersze i spać nie dały, póki ich nie zapisałem, więc dziś Wam je tak znienacka przedstawiam. O dziwo w obcym mi języku (tzn. nie w rodzimym) się pojawiły, więc będą to dwie wersje językowe każdego z nich.

Czytaj dalej Znienacka…

„Serce poety” (z muzyką)

I wstawiam kolejny film z muzyką do innego mojego starszego wiersza (z 2011 roku) – trochę dłuższy, taki dla wyciszenia i relaksu w tych ciężkich czasach

Teraz mam więcej czasu, więc może pojawiać się tutaj więcej muzyki do moich starszych wierszy…

„Gdzie twoje miejsce” (z muzyką)

Niespełna dwanaście lat temu zamieściłem tu wiersz o takim tytule, a dziś wstawiam film z muzyką do niego, do której mnie zainspirował, gdy sobie go ostatnio przypominałem.

I planuję dodać muzykę także do innych wierszy, starszych i nowszych… wkrótce…

„Otwarcie” (z muzyką)

Do wiersza, którego ostatnio tu wstawiłem, dołączyłem także krótką muzykę i jeszcze zdjęcie, i powstał w ten sposób krótki filmik.

Niech dotrze do jak największej liczby osób 🙏❤️

„Otwarcie”

Otwórzmy nasze serca

Niechaj uwolnią tę maleńką iskierkę

która się skrywa w nich od zawsze

Niechaj wzniesie  się wzrastając

i wielki ogień z głębi wznieci

który roztopi i przepali

wszelkie więzy nas krępujące

wypali kłamstwa i strach

i przełamie pozostałe pieczęcie

tryskając wielkim strumieniem w niebiosa

otwierając nam drogę do Źródła

gdzie nasze JA to MY

Szczęście / Happiness

 jestem promykiem słońca o poranku
 wpadającym przez uchylone okno…

jestem śpiewem skowronka wysoko
 na błękitnym bezchmurnym niebie…

jestem dyskretnym uśmiechem na twarzy
gdy otrzymujesz list od przyjaciela…

jestem iskierką wesoło wyskakującą
 z ognia tańczącego w kominku…

jestem mocniejszym uderzeniem serca
na widok dawno niewidzianej ukochanej…

jestem szumem liści na drzewach w parku
 gdy baraszkuje w nich delikatny wiatr…

jestem upragnionym cieniem drzewa
podczas letniego upalnego dnia…

jestem śmiechem rozbawionego wnuczka
 słuchającego wesołej opowieści babci…

jestem rosą na płatku czerwonej róży
kwitnącej cicho w wiosennym ogrodzie…

jestem… i zawsze będę w twoim życiu,
a ty, jedyne co musisz, to mnie dostrzec

 


I am a ray of sunshine in the morning
coming through the open window …

I am a lark singing aloft
on the blue cloudless sky …

I am a discreet smile on your face
when you receive a letter from old friend …

I am a spark of fun popup
dancing with fire in the fireplace …

I am stronger heartbeat
the sight of long-unseen beloved …

I am the soughing of the leaves on trees in the park
while frolicking in them a gentle wind…

I am longed shade tree
during summer hot day …

I am amused laughter granddaughter
listening to the cheerful stories of Grandma …

I am dew on a petal of a red rose
quietly thriving in the spring garden …

I am … and I’ll always be in your life,
and you, all you have to do, it made me see

W ogrodzie marzeń

Tak sobie przypominałem wczoraj co było ponad 20 lat temu (ech, jak ten czas zasuwa) i… postanowiłem odkopać parę wierszy z tamtych lat… i podzielić się nimi z większą liczbą osób 🙂