Wiosna już

Wczoraj i przedwczoraj była wręcz nawet letnia pogoda, ale dziś… jak co roku, pojawił się zwiastun w postaci sąsiadów za oknem 🙂
Dziś na razie jeden szpak, jeszcze bez partnerki, gniazdo próbował budować, ale na razie przerwę sobie zrobił, partnerki szuka, nawołuje…

Nowi sąsiedzi

Kiedyś, co roku na wiosnę miałem za oknem, na drzewie, sąsiadów – szpaki w budce.
Ale od jakiegoś już czasu budka popadła w ruinę i do zamieszkania się nie nadaje, więc i sąsiedzi się nie pojawiali.
Ale tego roku zjawili się cichaczem inni sąsiedzi, gniazdko na daszku budki sobie uwili, jemiołę, która się doń przyczepiła, wykorzystali do zamaskowania swojego domku i to tak skutecznie, że dopiero dziś ich odkryłem.
No i uwieczniłem całą tą rodzinkę na zdjęciach, które poniżej zamieszczam…

Akurat to pora karmienia była, choć w przypadku tych małych żarłoków, to karmienie się odbywa non stop 😉 , więc uwieczniłem cały cykl:
– wpierw pisklęta cierpliwie czekają, drzemkę sobie może urządzając (tutaj tylko dziób widać, zamknięty jeszcze)

– potem przylatuje mamuśka z jakimś robalem, dżdżownicą… i ładuje do otwartych dzióbków

– a potem zaraz za nią tatusiek z czymś większym i tłuściejszym (ale na zdjęciu już nie złapanym, bo zniknęło momentalnie w czeluściach dziobów tych małych głodomorów)

– a potem cały cykl się powtarza, rodzice odlatują w poszukiwaniu różnych smakołyków, a pisklęta czekają cierpliwie na ich powrót…

A czy ktoś rozpoznaje co to za rodzinka? 🙂 (ostatnie zdjęcie powinno pomóc, bo tatusiek charakterystyczny dziobek i upierzenie ma)