Tak walentynkowo…

Tak na koniec tego szczególnego dnia

Niech Miłość ogrzewa Wasze serca i rozświetla mroki, każdego dnia…

Niedawno Źródło przypomniało mi wspaniałą definicję Miłości, tej prawdziwej i pozwolę sobie ją tu zacytować:

Nie rozumiecie, co to jest miłość.

A co to jest?

Coś, co nie zna warunków, ograniczeń i potrzeb.
Ponieważ nie zna warunków, nie wymaga niczego, aby się wyrazić. Nie żąda niczego w zamian. Nie wstrzymuje niczego w odwecie.
Ponieważ nie zna ograniczeń, nie krepuje drugiego. Jest bez końca i trwa wiecznie. Nie doświadcza zapór i granic.
Ponieważ nie zna potrzeb, stara się nie brać niczego, co nie pochodzi z hojności serca. Stara się nie zatrzymywać niczego, co nie pragnie być zatrzymywane. Stara się nie dawać niczego, co nie jest przyjmowane z radością.
I jest wolne. Miłość jest tym, co swobodne, albowiem wolność stanowi istotę Boga, a miłość to przejaw Boga.

 (Neale Donald Walsch “Przyjaźń z Bogiem”, tłum. Sławomir Studniarz)
UWAGA! Ten materiał może być chroniony prawem autorskim.

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Dodaj komentarz