Serce poety

W gęstwinie uczuć po serce zanurzony
W białe skrzydła anielskie obleczone
Stoi poeta czekając rozedrganej gwiazdy
Co mroki rozświetli swą iskierką malutką
I co wielki pożar w sercu wzniecić może
I rozgorzeć miłością czystą i największą.
Poeta w niebo z tęsknotą spogląda
Gwiazdy swej najjaśniejszej szukając
Choć w swym sercu w skrzydła oplecionym
Nosi zawsze swą gwiazdkę przy sobie
Nie musi jej szukać, nie musi jej czekać
Wystarczy że ujmie delikatnie w dłonie
I pocałunek słodki na jej ramieniu złoży
A rozbłyśnie radośnie z miłością zapłonie
I mroki rozpędzi skrzydła swe rozwijając.

Dodaj komentarz