Do Anioła

Siedzisz obok mnie tutaj, teraz
zaglądasz z ciekawością przez ramię
Cieszysz się, gdy ja się cieszę
smucisz się, gdy ja się smucę
choć Cię nie widzę, to czuję Twój oddech
choć Cię nie słyszę, to wiem, że jesteś
czuwasz, gdy śpię…
czasami słuchasz…
czasami jesteś zamyślony
patrzysz w dal i widzisz
może przyszłość…, może przeszłość…
może Niego…
Spotkaliśmy się kiedyś kilka razy
pamiętam to dokładnie…
ale dlaczego nie pamiętam Twej twarzy?
Pamiętam radość, jasność i ciepło
lecz nie pamiętam Twego spojrzenia
rozgrzewającego mą duszę
Pamiętam Twe mocne ramię
gdy mnie podtrzymywałeś
ale nie pamiętam Twych dłoni
Pamiętam ten sen
lecz nie pamiętam Twych słów
szeptanych cicho do ucha…
I choć nie znam Twego prawdziwego imienia
będę zawsze o Tobie pamiętał
bo Tyś mym największym przyjacielem…

4 odpowiedzi do “Do Anioła”

  1. To hymn, podziękowanie, potwierdzenie…
    To osobiste odczucia, doznania, świadomość…
    Za każdym razem gdy czytam, odkrywam wielkość słów Twoich, napisanych…
    Jego istnienie i bliskość z żywymi, tu na Ziemi…

    Piękny wiersz…:-)*

    I Anioł pewnie czytać umie, zachwycony jest, uśmiecha się:-))

    Księga Wyjścia 23, 20-23

    „Tak mówi Pan: – Oto posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”

    Niech Cię strzeże, Gospodarzu!

  2. No i butelka z natchnieniem się odkorkowała ;P Jędruś natychał się, natychał i wybuchł jak kwiat na wiosnę 😀 Dawaj następny Ondraszku, bo świetnie Ci idzie Majestro! Tak trzymaj! Super! I niech Cię omiatają a_piórem, żeby talent nie ostygł i znów w drzemkę nie zapadł ;D

  3. … a i ja podtrzymuję powyższe intencje i radość ogarnęła mnie także, że Brodacz Nasz taki, jak kiedyś się stał. Chyba ostatnio, te świętokrzyskie anioły natychały w nim wielkiej mocy na świętych górach:-))

    I dzięki za to!

Dodaj komentarz